• Wpisów:208
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 23:59
  • Licznik odwiedzin:3 794 / 1544 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
• Spójrz. Mijasz w ciągu dnia tyle ludzi, każdy z Nich ma inną historię, inne problemy, inną przeszłość. Nie wiesz czy Pan, który teraz się do Ciebie uśmiecha za chwilę nie otrzyma wiadomości o tym,że jego żona z którą spędził całe życie właśnie umarła. Nie wiesz czy ta Pani która zirytowała Cię w autobusie właśnie nie straciła swojego całego dorobku życia. Nie wiesz czy "żul", którego codziennie widzisz pod sklepem nie ma do opowiedzenia niesamowitej historii miłosnej, która sprowadziła go na tą drogę. Nie wiesz co czeka dziecko, które teraz bawi się na placu zabaw pod Twoim domem. Nie oceniaj po pozorach, nie oceniaj po tym co słyszysz. Każdy z Nas w głębi siebie chowa coś, co kiedyś zmieniło jego bieg życia, dlatego znajdujemy się tu gdzie teraz, nic nie dzieje się bez przyczyny.
 

 
Zaczyna się ? JUż się zaczęło
 

 
Dokładnie.
 

 
I to dziwne uczucie, gdy chce się po prostu uciec. Stać się jak kot, który przed chwilą przebiegł mu przed nosem. Pałętać się po świecie swoimi, nikomu nie znanymi ścieżkami. Bez rozczarowań. Bez przywiązania. Bez rozstań. Bez emocji.
 

 
Kochaaam ! ♥
 

 
Piosenka jest śliczna <3333
Zdjęcie z piosenki :3
 

 
'' Czy ktoś mi powie czy ktoś to wie
Dlaczego dziś wspomnieniem każe mi żyć
Dlaczego wracam do tamtych chwil
Jeśli to co było nie ważne jest
Niech raz na zawsze zakończy się '' <3
 

 
Boże, dlaczego to my mamy to robić? Dlaczego my mamy płakać, zamykać się w domu, pić i palić do porzygu, robić sobie blizny ostrymi przedmiotami, dlaczego to my kurwa mamy być tymi słabszymi? To znaczy, rozumiesz co chce powiedzieć, prawda ? Powinnyśmy nakopać im wszystkim do dupy, zamiast po nich płakać.
 

 
wystarczyło jedno spojrzenie, żeby wszystko sobie przypomnieć. z jednej strony wywołuje to uśmiech na twarzy , kiedy wspominam szczęśliwe chwile. z drugiej czuje jak zaciskają mi się pięści i pojawiają łzy w oczach wtedy wracają do pamięci nasze ostatnie wspólne dni.
 

 
Tak naprawdę tęsknisz za Nim, ale się do tego nie przyznasz. Chciałabyś mieć go na wyłączność, chciałabyś żeby było tak, jak kiedyś. Bo jeszcze rok temu, w ten ciepły kwiecień On tutaj był. Siedział tuż obok. Obejmował. Był, a teraz Go nie ma. Nie wychodzisz z domu, siedzisz sama i wspominasz. Katujesz się przygnębiającą muzyką, wspólnymi zdjęciami i Jego zapachem, który gdzieś jeszcze pozostał. Wstajesz z myślą o Nim, z nadzieją, że może dziś będzie inaczej. Ile już się tak łudzisz? Jak długo jeszcze będziesz na Niego czekać? Na ile wytrzymałe jest Twoje serce, które z każdym dniem słabnie z niedoboru miłości? Gdzie jest granica między nadzieją a naiwnością? Którędy trzeba pójść by odnaleźć swoją ścieżkę? Kiedy wreszcie zrozumiesz, że choćbyś nie wiadomo jak bardzo się starała, nigdy nie cofniesz się w przeszłość?